Wydawać się może, że znaczenie świadomego odżywiania jest coraz bardziej oczywiste. Wskazuje na to wzrastające zainteresowanie, jakie rejestruję podczas naszych spotkań z czytelnikami i sympatykami. To ludzie skromni lecz otwarci. Spotkałem się jednak i z takim głosem, co prawda jednym, ale za to wypowiedzianym przez redaktora naczelnego znanego na “rynku ezoterycznym” miesięcznika o zasięgu ogólnopolskim, czyli bez wątpliwości – jest to głos o znacznej sile oddziaływania. Podczas rozmowy dowiedziałem się, że temat świadomego odżywiania, interesuje już tylko wąskie grono osób, że na ten temat zostało tak wiele powiedziane, że już wystarczy. Na poświadczenie mój rozmówca przytoczył statystyki, z których wynika stały wzrost spożycia warzyw, owoców i innych roślin oraz spadek zainteresowania mięsem. Tak jakby statystyki wyczerpywały temat.
WZROST ZAINTERESOWANIA ŚWIADOMYM ODŻYWIANIEM?
Wydawać się może, że znaczenie świadomego odżywiania jest coraz bardziej oczywiste. Wskazuje na to wzrastające zainteresowanie, jakie rejestruję podczas naszych spotkań z czytelnikami i sympatykami. To ludzie skromni lecz otwarci. Spotkałem się jednak i z takim głosem, co prawda jednym, ale za to wypowiedzianym przez redaktora naczelnego znanego na “rynku ezoterycznym” miesięcznika o zasięgu ogólnopolskim, czyli bez wątpliwości – jest to głos o znacznej sile oddziaływania. Podczas rozmowy dowiedziałem się, że temat świadomego odżywiania, interesuje już tylko wąskie grono osób, że na ten temat zostało tak wiele powiedziane, że już wystarczy. Na poświadczenie mój rozmówca przytoczył statystyki, z których wynika stały wzrost spożycia warzyw, owoców i innych roślin oraz spadek zainteresowania mięsem. Tak jakby statystyki wyczerpywały temat.
Wiele jeszcze bowiem trzeba, by zrozumieć zależność między tym co jemy, naszym zdrowiem i tym kim jesteśmy.
Przytoczę w tym miejscu kolejny fragment napisanej przeze mnie książki pt. “Przedświt”.. Z całego serca polecam zapoznanie się z nim, gdyż ranga problemu (choć przez niektórych umniejszana) jest ogromna.
“[…]Układ trawienny rozkłada na papkę pożywienie, które zjadasz. Pożywienie to, oprócz składu fi zycznego ma też swój potencjał energetyczny, tak samo istotny w procesie trawienia jak skład pokarmu? Wpływa on w poważnym stopniu na twoją strukturę energetyczną. W ten właśnie sposób jesteś tym, co jesz. Zjadasz rośliny, przejmujesz częstotliwości zawarte w ich energiach, zjadasz zwierzęta, przejmujesz ich częstotliwości i wibracje. Krąg się zamyka. — Nigdy tak nie myślałem. — To warto się zastanowić nad tym co wprowadzasz wraz z pożywieniem do ciała. Jako ludzie różnimy się indywidualnym geno i energotypem. Każdy z nas ma swoją melodię, której podstawą jest harmonia dźwięków. Jeśli wprowadzasz do ciała pożywienie organiczne z zachowanym energotypem, to pożywienie to posiada swoją własną harmonijną melodię, współbrzmiącą z melodią twego ciała. W ten sposób wchodzisz w rezonans energetyczny powodujący zasilenie energetyczne. W przypadku wprowadzania do ciała pożywienia nieorganicznego, mam na myśli jedzenie organiczne, którego fi zyczna forma zostaje przetworzona po ugotowaniu na papkę bez melodii życia, to energia wprowadzona z takim pożywieniem, będzie zaburzeniem w pracy całego organizmu. — Ale chyba nie jest tak źle, skoro nasze ciała jakoś sobie z tym radzą? — Owszem, radzą sobie tylko jakim kosztem? Ceną są choroby, przyśpieszenie procesu starzenia, stałe przemęczenie i brak energii. Układ trawienny człowieka jest tak zaprogramowany, że najpierw neutralizuje destrukcyjne energie wprowadzane wraz z pożywieniem a dopiero potem rozkłada pokarm na czynniki pierwsze. — A skąd ja mam wiedzieć, jakie energie wprowadzam wraz z pokarmem? — Można je wyczuć lub odebrać intuicyjnie, ale dopóki tak jeszcze nie potrafi sz, to wystarczy wiedzieć, że gdy organiczne cząstki pożywienia poddawane są wpływom wysokiej temperatury – najczęściej około 500C, to giną w nich życiodajne wartości a energia harmonii życia zamienia się w energię chaosu. Energia życia zasila procesy życia a energia chaosu wprowadza zaburzenie i zabiera siły witalne. Destrukcyjne jest także przygotowywanie posiłków w stanie złości, agresji, nienawiści lub choćby pośpiechu. To także energie. Jedząc mięso dużych zwierząt, z wyłączeniem drobiu i ryb, wprowadzasz do ciała generowaną podczas zabijania tych zwierząt energię lęku i cierpienia. Nadnercza zabijanych zwierząt wydzielają fi zyczne toksyny, które wysyłane są do krwi. Zarówno te toksyny jak i energie lęku dostają się więc do ciała z każdym kęsem smacznej, mięsnej potrawy. W ogóle zjadanie mięsa dużych zwierząt to jak już wspomniałem “zjadanie” ich programów i ich niskich częstotliwości, to zamykanie się w “łańcuchu pokarmowym”, w którym silniejszy zjada słabszego. — Jak tego wszystkiego słucham, to odechciewa mi się w ogóle jeść. Przecież to wszystko jest przerażające! — Spokojnie..., przerażające jest to, że ludzie rzeczywiście zatruwają i niszczą swoje ciała, ale wcale tak nie musi być. — Nie musi być, ale jest! Kuchenki mikrofalowe niszczą jedzenie, pokarm jest w większości bez energii a jeśli ją jeszcze ma, to i tak zostaje zminimalizowana przez gotowanie, produkty są albo mutowane genetycznie, albo posiadają wolne rodniki i do tego wszystkiego wraz z mięsem zjadam energię zwierząt, ich lęki i programy. Czy dobrze wszystko powtórzyłem? — Dobrze. — Czy te informacje nie są przerażające?! — Czyżbyś był czarnowidzem Hiumanie? Rzeczywiście nie jest łatwo, ale można na to spojrzeć inaczej: Świetnie, że wiem o działaniu kuchenek mikrofalowych, bo zaoszczędzi mi to zdrowia. Koncentruję się wyłącznie na pożywieniu organicznym starając się nie niszczyć jego energii, bowiem bardzo ją sobie cenię. Informacje o energii lęku i cierpienia wprowadzane do ciała wraz z mięsem dużych zwierząt mogą być punktem zwrotnym w moim życiu przy podejmowaniu decyzji o wyjściu z łańcucha pokarmowego... — Ale z tego wszystkiego wynika, że bez przerwy trzeba na wszystko uważać. Nie dość, że mam stale obserwować swoje myśli – to, co robię, swoje programy, emocje, bo każda o czymś informuje, to jeszcze teraz okazuje się, że temat odżywiania jest poważniejszy i bardziej skomplikowany niż się spodziewałem. Jak to wszystko ze sobą pogodzić? Czy rzeczywiście mój rozwój jest tak uzależniony od tego, co jem? Myślałem, że już to zrozumiałeś. Tego nie da się rozdzielić. Jedno idzie w parze z drugim. Bez zrozumienia procesów przemian fi zycznych i energetycznych oraz bez poznania tego, co na nie wpływa, nie można nawet myśleć o rozwoju. Inaczej będą to pozory. Przecież już o tym mówiliśmy. Świadomy rozwój nie jest procesem łatwym, ale postępującym. Nie ma w nim miejsca na oczekiwania. Człowiek, który wstępuje na tę drogę zaczyna wszystko od nowa. Najpierw burzą się dotychczasowe wzorce, przekonania i przyzwyczajenia. Potem zaczyna się uczyć bezingerencyjnie tworzyć swój świat od początku, wprowadzać ciszę i harmonię do swojego życia. Nie ty jeden tego doświadczasz”.
Książka jest do zakupienia w naszej sprzedaży wysyłkowej.
http://sklep.l.com.pl/product_info.php?cPath=45&products_id=140
Święta wielkanocne za pasem. Pamiętajmy, że nie są to święta “Gruntownych porządków”. Najlepiej jest sprzątać na bieżąco, tym samym w okolicy świąt nic mniej, nic więcej. Tak samo nie męczmy organizmów szokującą zmianą diety. Miło jest, gdy nasze pożywienie traktujemy tak, jakby codziennie było święto.
W naszej rodzinie, podczas świąt jadamy podobnie jak co dzień – niezmiennie śniadanie z płatków zbożowych, a pozostałe dania tak, aby było trochę inaczej, ale niekoniecznie. Zawsze jednak jest radośnie i nastrojowo.
SMACZNEGO
Jędrzej Soporowski
| Statystyki wiadomości |
| Przeglądane:761 |
| Komentarze: 0 |
|
|