Wyszukiwanie  
  
 Japonia USA Niemcy Holandia EM - Szwajcaria Wielka Brytania  Hiszpania    Austria
LivingPlanet
  Nowości więcej
Efektywne Mikroorganizmy w domu i ogrodzie dla lepszego wzrostu.
Efektywne Mikroorganizmy w domu i ogrodzie dla lepszego wzrostu.
29,00zł
  Wyszukiwanie
 
Wpisz słowo aby wyszukać produkt.
Wyszukiwanie Zaawansowane
  Informacje
Regulamin
Polityka prywatności
Do pobrania

Wysyłka i Zwroty
Bezpieczeństwo
Korzystanie z Serwisu
Program Lojalnościowy
Administracja sklepem
Katalog produktów
Mapa Strony
Kontakt
  Recenzje więcej
Obecnie nie ma recenzji o produktach
Wiadomości i informacje HEADING_TITLE
Cztery lata z EM - podsumowanie   Data: poniedziałek, 30 czerwiec 2008
Skrót:
Preparat EM (Efektywne Mikroorganizmy) zacząłem stosować w r. 2003. Po tym okresie można już wyciągnąć pewne wnioski. Mieszkam w Kosinie pow. Łańcut, go­spodaruję na powierzchni 27 ha na glebach klasy III, Ula, Illb, od piaszczysto gliniastych do ilastych. Teren jest nierówny pagórkowaty więc te różne rodzaje gleb wy­stępują często na jednym kawałku pola.

Pełna wiadomość:
Przed stosowaniem EM do orki używałem ciągnika
0 mocy 80 KM z trzema korpusami i trzeba było dobrze „gazować". Obecnie do orki używam ciągnika 60 KM z czte­rema korpusami i to na niektórych kawałkach należałoby do­kręcić j eden korpus albo zapiąć czterdziestkę. Zresztą to co ja dotychczas robię trudno nazwać orką. Orzę maksymalnie na głębokość 15 cm, przeważnie jednak na 10, po to by przykryć słomę, obornik, czy nawozy zielone, bo wtedy le­piej próchnieją. Głębsze przewracanie gleby jest zbyteczne gdyż pod wpływem EM jest pulchna na głębokość ok. 60 cm. co widać nawet po korzenieniu się roślin. Wcześniej przed stosowaniem EM używałem również głębosz. Obecnie nie jest mi on potrzebny, podeszwy płużnej nie ma. Nie stosuję również do doprawiania gleby agregatu uprawowego. Gleba jest pulchna gruzełkowata i łatwo się rozsypuj e, ale co trzeba podkreślić nie jest pylista, w związku z tym nawet w bardzo niekorzystnych warunkach nie tworzy się skorupa. Taka struk­tura gleby jest jeszcze dobra na jedno. Gleba taka doskonale przyjmuje wodę. Po prostu woda z deszczu wsiąka w nią bez przeszkód. Teraz po tych trzech latach, mogę po desz­czach wcześniej wjeżdżać w pole na polach nie stojąjuż ka­łuże nawet w tych miejscach gdzie kiedyś długo się utrzymy­wały. Nawet gdy deszcze długo nie padaj ąjest bardzo dobre podsiąkanie i rośliny nie cierpiana brak wody. W ciągu tych trzech lat stosowania EM były okresy suszy i dużych opa­dów. U mnie ani nic nie wymokło ani nie wyschło.
Przed stosowaniem EM średnia zawartość fosforu i potasu w zależności od pola wahała się od 10 do 14 mg w 100 g gleby. W pierwszym roku stosowania EM na własne ryzyko na niektórych polach zrezygnowałem z na­wożenia fosforowe potasowego. Na reszcie pól stosowa­łem normalne nawożenie. Na polach bez nawożenia uzy­skałem dobry plon. Jesienią po zbiorach zrobiłem powtór­nie analizę. Okazało się że zawartość fosforu i potasu nie tylko nie zmalała ale wzrosła. Po tym doświadczeniu zrezy­gnowałem z nawożenia fosforem i potasem. Obecnie po trzech latach stosowania EM zawartość fosforu i potasu w moich glebach waha się od 17 do 19 mg/100 g. Na nie­których kawałkach nawet 22 mg/100 g. Plony są wysokie. Kto chce iść w moje ślady niech zacznie od analizy gleby. Nawożenie azotowe stosuję w wysokości 40 do 50 kg czy­stego składnika na hektar. Tylko pod buraki cukrowe oprócz obornika daję 70 kg/ha. Obornika mam niewiele ok. 80 ton rocznie, a uprawiam 3,5 ha buraków cukrowych.
Jeżeli chodzi o zdrowotność roślin to poprawia się z roku na rok pomimo, że nie pilnuję płodozmianu. Moim zdaniem są trzy tego powody. Pierwszy to próchnienie resztek roślin pozostawionych na polu i choroby nie mają się na czym przenosić, drugi to bardzo dobre odżywianie się roślin, trzeci to wywoływanie odporności roślin zwłaszcza na cho­roby grzybowe poprzez zaprawianie nasion i opryskiwanie ich EM w czasie wegetacji. Zaprawiam przede wszystkim zboża. Ilość zaprawy dobieram tak by wsiąkła w nasiona w ciągu 12 do 24 godzin. Zaprawiam EM-A (np. pszenica żyto, 7 litrów na 100 kg, jęczmień 5 litrów na 100 kg, owies 2 litry). Zaprawiam w betoniarce mokre wsypuję do worków i tam zaprawa wsiąka, bo zbyt mokre źle się wysiewa.
Stosuję opryski na wszystkie rosnące rośliny w ilości 0,5 l EM na l ha (10 litrów EM-A). Ziemniaki gdy mają 15 cm. buraki z początkiem czerwca, zboża jak najwcze­śniej gdy tylko pozwala na to temperatura, to znaczy po­wyżej 8 C. Kukurydzę gdy ma 15 cm. Opryskuję trzy razy w roku w odstępach 2-4 tygodniowych.
Chciałbym jednak więcej omówić sprawę rozkładu resz­tek pożniwnych i obornika po trzech latach stosowania EM. Przed jego zastosowaniem dawałem na słomę zbóż czy kukurydzy mocznik lub RSM, w celu przyspieszenia rozkładu. Obecnie nie mogę powiedzieć, że następuje roz­kład bo następuje próchnienie, i to dosyć szybko, np. resz­tek słomy po kukurydzy nie spotyka się już pod koniec czerwca następnego roku po zbiorach. Słoma po zbożach próchnieje całkowicie w roku zbioru. Co jeszcze zauważy­łem że spróchniała słoma utrzymuje wilgoć w glebie. Obor­nik który daję pod buraki cukrowe na ściernisko częścio­wo spróchnieje już do jesieni, a przy kopaniu buraków można najwyżej stwierdzić kawałki próchnicy. W latach kiedy nie stosowałem EM kawałki obornika spotykało się przy zaorywaniu liści po burakach.
Tak więc obornik, słoma, przyorane poplony próchnieją i stają się pokarmem dla roślin następnych. Nic się nie marnuje bo próchnicy z gleby nie da się wymyć, w przeciwieństwie do tego co zgnije.
Dlatego tak ważną sprawą jest dostarczenie efektyw­nych mikroorganizmów materii organicznej. Ja wszystkie pola po zbożach obsiewam gorczycą, którą płytko przy­oruj ę późną jesienią. U mnie dostarczanie dużej ilości ma­terii organicznej powoduje, że zanika zróżnicowanie gleby. Tam gdzie wcześniej widać było wyraźne granice barwy gleby co uwidaczniało się również we wzroście i plonowa­niu roślin, teraz te granice się zacierają. Barwa gleby i wzrost roślin się wyrównują.
Ponieważ rośliny u mnie mają dostateczną ilość składni­ków pokarmowych i wody, zapewnia mi to stabilne i wyso­kie plony.
Jeżeli wziąć pod uwagę z jednej strony koszty stosowa­nia EM, a z drugiej oszczędności na nawozach środkach ochrony roślin, uprawie gleby to zyskuję na tym co naj­mniej 400 zł na jednym hektarze.
Takie dawki EM (3-3,5 l/ha) planuję stosować jeszcze przez 1-2 lata. Ponieważ już zaznacza się wzrost pH pomimo, że gleb nie wapnuję, chcę doprowadzić swoją glebę, jeżeli to tak można nazwać do idealnego zdrowia. Obserwując to co się dzieje z nią dotychczas jestem pewny, że mi się uda.

Leszek Prajs

Artykuł pochodzi z czasopisma "emecho"

Statystyki wiadomości
Przeglądane:637
Komentarze: 0
Napisz Recenzję PowrótKontynuuj
  Koszyk więcej
...jest pusty
  Porady i artykuły
MIKROORGANIZMY (9)
ROLNICTWO I UPRAWY (8)
SADY, DZIAŁKI, OGRODY
ZWIERZĘTA HODOWLANE (11)
ŚWIAT ZWIERZĄT (1)
HODOWLA RYB (1)
CZYSTE AKWENY I WODA
OCHRONA ŚRODOWISKA
ZDROWIE (8)
ODŻYWIANIE (7)
ODPOWIEDZI NA PYTANIA
ZDROWE BUDOWNICTWO
  Ostatnie artykuły
Zmiana adresu i numeru telefonu
Zapach gleby
Ceramika EM - nowa rewolucyjna technologia
Drób
Robotne mikroby
  Promocje więcej

ProBio (Ema) - 20 litrów
130,00zł
122,00zł



© 2007 Kernel-Panic.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by osCommerceProfessional