Wyszukiwanie  
  
 Japonia USA Niemcy Holandia EM - Szwajcaria Wielka Brytania  Hiszpania    Austria
LivingPlanet
  Nowości więcej

ProBio (Ema) - 1000 litrów
6000,00zł
  Wyszukiwanie
 
Wpisz słowo aby wyszukać produkt.
Wyszukiwanie Zaawansowane
  Informacje
Regulamin
Polityka prywatności
Do pobrania

Wysyłka i Zwroty
Bezpieczeństwo
Korzystanie z Serwisu
Program Lojalnościowy
Administracja sklepem
Katalog produktów
Mapa Strony
Kontakt
  Recenzje więcej
Obecnie nie ma recenzji o produktach
Wiadomości i informacje HEADING_TITLE
Zapach gleby   Data: wtorek, 17 marzec 2009
Skrót:
Gospodarstwo Rolne „Wisła A" wTrankwicach pod Malborkiem ma 500 hektarów ziemi obsianej równo po połowie pszenicą i rzepakiem. Tak jest od trzech lat, wcześniej pszenica zajmowała 340, a rzepak - 170 hektarów.

Pełna wiadomość:
Jeszcze wcześniej, ale to już zamierzchłe lata 80. i początek lat 90., gdy był tutaj PGR, cześć pól zajęta była dodatkowo przez łąki i pastwiska, gdyż w gospodarstwie była obora krów mlecznych. A jak to dawniej bywało, tam, gdzie byty krowy, były także buraki cukrowe. Ta różnorodność upraw skończyła się w 1994 r., gdy ziemie te przeszły do Agencji Nieruchomości Rolnych, a ta wydzierżawiła je spółce pracowniczej.
Na czele spółki stanął Bronisław Szembowski, który do maksimum uprościł produkcję w myśl swojej zasady: jak najmniej wydawać, jak najwięcej zarabiać. Wybrał uprawę pszenicy i rzepaku, gdyż te dwie rośliny dawały wówczas pewność największego zysku. Przez minione prawie 15 lat nic się nie zmieniło, chociaż bywały lata chudsze i tłustsze, ale to wszystko poszło w niepamięć po tym, co stało się z cenami pszenicy i rzepaku w ubiegłym roku. Ten rok zapowiada się równie dobrze, bo już w styczniu pszenica doszła do 900 zł za tonę, a rolnicy z południa Polski podpisują dzisiaj z Niemcami kontrakty na sprzedaż rzepaku po 1300 zł za tonę.
Aby jak najwięcej zarabiać, w 1995 r. zakupiono do Trankwic kultywator bezorkowy i wprowadzono uprawę bezorkową. Wtedy to był nowoczesny trend w rolnictwie, który później znacznie osłabł, ale Bronisław Szembowski już z niego nie zrezygnował, bo dawał ogromne oszczędności. Warunkiem powodzenia w tej technologii jest jednak niezwykła precyzja w uprawie, która nie jest konieczna w uprawie tradycyjnej, gdyż orka niweluje braki i niedoskonałości. Przy uprawie bezorkowej trzeba zapomnieć o najdrobniejszych nawet zaniedbaniach. Gdy siew pszenicy zaczyna się 10 września, to w tym terminie siewy muszą być już zakończone. W Trankwicach potrzeba 10 dni, aby wszystkie pola obsiać pszenicą, siejąc jej 30-35 hektarów dziennie. Potrzebny jest do tego, oczywiście, odpowiedni sprzęt. To pozwala im siać wtedy, kiedy chcą, a nie wtedy, kiedy muszą, jak to było dawniej. Również żniwa odbywają się wtedy, kiedy są zaplanowane, a nie wtedy, kiedy muszą być zrobione. - Sami wszystko regulujemy, na wszystko mamy czas, nawet w czasie żniw ludzie mogą iść na urlop - żartuje Bronisław Szembowski. Ale najważniejsze jest to, że nie martwią się o to, czy zdążą na czas zasiać czy nawieźć.
Do technologii bezorkowej konieczny jest specjalistyczny sprzęt, droższy od tradycyjnego. Trzeba też tę technologię wprowadzić całościowo, nie częściowo. Dlatego jest to opłacalne tylko na większych areałach. Bronisław Szembowski uważa, że granicą opłacalności jest gospodarstwo o powierzchni conajmniej 500 hektarów.
- Najważniejszy i najdroższy jest kombajn, który musi dobrze zebrać i pociąć słomę, aby następnie rozrzucić ją równomiernie po całym polu razem z plewami i zgoninami - wylicza Bronisław Szembowski. Od trzech lat mają taki kombajn: Lexion 460, wyposażony na zamówienie w rozrzutnik plew i zgonin. Po żniwach słoma cięta jest kultywatorem bezorkowym Fendta Dyskodent na podwójnych gumach, o szerokości roboczej 4,2 m.. W skład tego agregatu wchodzi talerzowka, w środku są zęby kultywatora, aby wzruszyć ścieżki technologiczne, z tyłu idzie drugi rząd talerzówki, a na końcu wał Emopak. Po jednym przejeździe tego agregatu gleba jest doskonale przygotowana, a słoma pocięta na 10-12-centymetrowe odcinki i wbita talerzowką w glebę, napowietrzając tym podglebie. Na wiosnę na pole wjeżdża tylko siewnik John Deere 750 A do siewu bezorkowego.
Czy takie oszczędności w uprawie i pęd za zyskiem nie ściągną w końcu na gospodarstwo nieszczęścia w postaci wyjałowienia gleby, inwazji chwastów i szkodników, a także erozji, co pociągnie za sobą ogromny wzrost kosztów, aby uzyskiwać jakie takie plony? - Miejscami już zaczęła robić się pustynia - wspomina Bronisław Szembowski. - Z niepokojem obserwowaliśmy coraz więcej takich pustych placów.
Bez zwierząt i obornika trudno temu zapobiec. Sama słoma nie wystarczy. Groziła też coraz większa erozja. Bronisław Szembowski nieraz patrzył z przerażeniem, jak najlepsze składniki gleby wywiewało do sąsiadów albo jak uciekało do nich ziarno z dopiero co obsianych pól. - Za własne pieniądze robiłem sobie pustynię - wspomina tamte czasy.
Dzisiaj może pokazywać pola, na których wschody są równomierne bez względu na kształt terenu, czy to górka, czy dołek. A ile w nich życia? Pod każdą bryłką ziemi można znaleźć dżdżownicę, na metrze sześciennym jest ich 100. Przerabiają one słomę, rozluźniają glebę, robiąc kanaliki, które ją napowietrzają. Pozostawianie na polu pociętej słomy chroni glebę przed utratą wody. Na dowód Bronisław Szembowski podnosi z pola plewki, a pod każdą jest kropla wody.
Jego zdaniem ten wspaniały efekt to zasługa EM - Efektywnych Mikroorganizmów, którymi od dwóch lat wzbogaca pola. Pierwszy raz pola są nimi opryskiwane po żniwach na słomę, aby zapobiec rozwojowi bakterii gnilnych, uwalniającym szkodliwe związki, a przyspieszyć korzystne procesy próchniczne. Po trzech miesiącach bakterie rozłożą słomę tak, że trudno poznać, czy to była uprawa bezorkowa, czy orkowa. Drugi raz pola są opryskiwane EM-ami wiosną po nawozach. Z EM-ami wchodzą, gdy rzepak ma cztery liście, a pszenica - 3 liście, opryskując połową zalecanej dawki ze względów oszczędnościowych.
To robi porządek na roślinach. Bakterie zawarte w EM-ach regulują życie gleby, przywracają jej zasobność w próchnicę. W glebie jest trzy razy więcej dwutlenku węgla, wydzielanego przez mikroorganizmy. Ten dwutlenek węgla wędruje kapilarami do góry i może być pobierany przez rośliny. - To niezwykle korzystny efekt stosowania EM-ów, gdyż z worka można dać różne nawozy, a z opryskiwacza różne pestycydy, ale jednego się nie doda - właśnie dwutlenku węgla - mówi Bronisław Szembowski. I dodaje, że wtedy dopiero zrozumiał, dlaczego rośliny dojrzewają o 5-10 dni szybciej, gdyż maja trzy razy więcej dwutlenku węgla. A to dzięki bakteriom i zastosowaniu Efektywnych Mikroorganizmów do gleby, bo to one wydzielają dwutlenek węgla, niezbędny do wytworzenia materii organicznej. W pierwszym roku stosowania EM-ów analiza wykazała, że w lepszych glebach jest 2,03 proc. próchnicy, a na gorszych kawałkach - 1,22 proc. Po roku zawartość próchnicy zwiększyła się już do 5,78 proc. na lepszych glebach i do 4,19 proc. - na gorszych. A to jest ogromna oszczędność w nawożeniu. - Warto więc walczyć o tę próchnicę - podsumowuje te wyliczenia Bronisław Szembowski. Dzięki temu w Trankwicach zmniejszono nawożenie mineralne o 30 proc. Zmniejszyło się także zakwaszenie gleb. Na lepszych glebach pH podniosło się o 0,4 - do 6,8, a na słabszych o 0,9 - z 5,9 do 6,8. Już tylko to zwróciło koszty stosowania EM-ów, gdyż można było zrezygnować z wapnowania gleb, które kosztuje mniej więcej tyle samo. Kolejna oszczędność to prawie dwukrotne mniejsze zużycia paliwa. Dawniej, przy uprawie orkowej na hektar szło 150 l paliwa, teraz nie przekraczają zużycia 85 l na hektar paliwa w całym gospodarstwie.

Artykuł pochodzi z czasopisma Farmer 3/2008

Statystyki wiadomości
Przeglądane:2304
Komentarze: 0
Napisz Recenzję PowrótKontynuuj
  Koszyk więcej
...jest pusty
  Porady i artykuły
MIKROORGANIZMY (9)
ROLNICTWO I UPRAWY (8)
SADY, DZIAŁKI, OGRODY
ZWIERZĘTA HODOWLANE (11)
ŚWIAT ZWIERZĄT (1)
HODOWLA RYB (1)
CZYSTE AKWENY I WODA
OCHRONA ŚRODOWISKA
ZDROWIE (8)
ODŻYWIANIE (7)
ODPOWIEDZI NA PYTANIA
ZDROWE BUDOWNICTWO
  Ostatnie artykuły
Zmiana adresu i numeru telefonu
Zapach gleby
Ceramika EM - nowa rewolucyjna technologia
Drób
Robotne mikroby
  Promocje więcej

ProBio (Ema) - 20 litrów
130,00zł
122,00zł



© 2007 Kernel-Panic.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by osCommerceProfessional